Specialized
Wybaczcie, ale nie czaję tego… Po prostu nie rozumiem… Marzenie Sandanskiego: Specialized Enduro SL Comp w Brukseli (www.bikeshop.be) kosztuje 2599 euro, co po kursie 3,4 pln za euro daje nam 8836 pln. W Krakowie (www.rowmix.com.pl) ten sam rower kosztuje 11650 pln, co daje nam niecałe 3 tysiące złotych różnicy. Gdy budziłem się rano Polska nie była tytanem zamożności Unii Europejskiej, zaryzykuję stwierdzenie, że żabomówiący Belgowie jeszcze chwilę będą pokazywać nam swoje plecy. Mogę wsiąść w samochód, pojechać do Belgii, kupić tego speca i z nim wrócić. Nie ma granic, nie ma podatków, nic nie ma. Czysty Kononowicz. Więc dlaczego, kurwa, to samo w naszym biednym kraju jest circa 33 procent droższe niż w kraju bogatym, skoro towary pomiędzy tymi dwoma krajami mogą przepływać bez przeszkód?
Co za absurd! Normalnie gorzej niż z katolami!